2012-01-19 06:17:24 >> by że by



A gdyby tak

Wiedzieć że się jest

Na wskroś

Odzywać się

W boskich cudzysłowiach

Na przełaj

Rzucać się

W niespełnionych łanach

Nie odzywać się

Nie wytłumiać się

W szaleństwa spełnieniu

Tak głową się napełnić

Nad każdą chwilą

Nad wielką niewiadomą prostej.


skomentuj (1)




2012-01-19 05:35:47 >> Raz razem (za razem)



Włożyć się w niebo

Po cichu,

Wetrzeć się w błękit.

Leżąc spozierać

Przez dziurkę

Królestwa zlęknionych.

Wytężyć wzrok,

By nie uciekło

Żadne z nas pragnienie

Następstwa wrażeń.

I tak powoli kończyć

Początki zdarzeń,

By nie dziwić się

Nad kolejnym

Życia skruszeniem.

Kamieniem rzucić

W kłęby chmur,

Napatoczyć się

Na świata skinienie


skomentuj (0)




2011-08-20 05:26:43 >> mokry




Wychodzi na ulicę

Z tuszem na ziemi
Duszą na ziemi
Już
Już zaraz zacznie
Pod osłoną plamy
Wtłaczać się w tłum
By ten nie śledził
Każdy ślad
Gdy nagle deszcz
Rozmyje cień
Żyłą płynący po ziemi
Niebawem będzie
Niebawem zechce
Tuż po przebudzeniu


skomentuj (4)




2011-02-22 02:13:40 >> „Pętla”



Zamieszkałem w miejscu,
gdzie kościół
godzi zmęczonych,
a lampy wzdłuż dróg
gną się jak karki.
Papieros pali się tu po kryjomu,
by brwi nie marszczono
na nadmiar chmur.
Nocą nikt tu nie oddycha,
tylko wrzask ptaków
naznacza powietrze.
Nabieram więc w usta
każde tchnienia,
brudzę się w poduszkach,
a stukot zegara utrwala.
Pora na zmiany.
Pora pogasić wszystkie lampy,
odłożyć głowę
i spać w pozycji stojącej.

skomentuj (9)




2010-11-13 16:11:48 >> Świat w koronie

spr 




Pewnego dnia zamknęło się niebo

i ujrzałem świat napuchnięty duchotą wrażeń.

Malowałem cię już wtedy

na  każdej korze drzew,

krzywiąc tępe ostrze noża.

Nie wiedziałem, że będziesz;

nie wiem też, czy miniesz.

Przeszłość z impetem splunęła w chmury.

Teraz, tak na wszelkie zło:

zamykam cię w dłoni,

zakrywam cię w pościel skóry.







skomentuj (2)




2010-09-03 15:44:19 >> Pozycje




Nie jest mi wygodnie.

Spod wywłok dziennych wydostaję się, próbuję uporządkować, ale na marne. Na marne staje się powtórzenie poranków, nocy. Czas dzielący przed dwoma czynnościami to zaledwie kilka godzin. Czasem nawet chce mi się kochać. Pląsam wtedy, pawim piórem się stroszę, a potem udaję, że wkładam kapelusz. Nigdy więcej nie dotykam ręki, nie całuję w usta. W usta nie wolno! Odrobina czasu, a potem już tęskne spojrzenie, kiedy kibić gnie się w powietrzu, a pijana głowa budzi się w odmętach sufitu. Przewracam się na bok i tłumaczę sobie przeszłość. Nawracam siebie listami; wiarą, że naprawdę piszę. Używam czasu przeszłego, pisząc o chwilach nieodnalezionych.

Nie jest mi wygodnie.


skomentuj (6)




2010-08-11 02:55:27 >> Nad stołem

                    Maćkowi Kuczyńskiemu (za jego stół)

 

Zawiesiłem twarz w bezruchu

mnożąc dłonią przestrzeń w szufladzie.

Nie udało mi się pojąć

skąd wzięło się światło,

nie udało się uciec od nocy.

Teraz siedzę

by więcej Ciebie czuć.

Patrzę,

bo coraz mnie mniej


skomentuj (1)




2010-08-06 07:15:55 >> zamykając





Wyrodny świecie – żegnam cię w westchnieniu, w papierosie , w zdaniu niedokończonym. I teraz myśl kim byłem. Kim byłem zanim powiedziałem, zanim wstałem, bo przecież już sen tak gmatwa się, tak coś zamyka się. Powieka? Majestatycznie otwiera mi drzwi światło, co nie stało się, a może jednak?

Zapytałem : Dlaczego więc byłaś?

- Kim byłam?

Tylko przerzedziłem włos, głos zniżyłem, mówiąc:

- Który to poranek?

- Żaden. Nigdy nie śniłeś o mnie, a ja nigdy nie obnażyłam ci się w Twoim śnie.

Więc jeśli …

To Teraz podnoszę twarz ku słońcu, by wypalić

Wszystkie

Słowa

Wspomnienia

Papierosy

Teraz myśl. Proszę.

Teraz myśl

Które z nas marzy ?


skomentuj (6)




2010-08-05 07:09:54 >> PoRanki







Widział właśnie, że zszedł pierwszy cień. Czasem tak się zdarza, że słońce dopomina się życia. Zawiesił twarz w oknie i wypatrywał niedoszłego snu. Człowiek żaden za nim nie zdarzył się, tylko szum o nim przypominał. Czy szum to człowieczy jednak ?  Czy człowiek tak szumi ? Postanowił już dalej nie męczyć powiek bzdurnym zamykaniem i wyszedł na ganek. Ucho nadstawił, nadsłuchiwał świata. Zachciało się być w szumie, więc ubranie ładne wrzuciwszy na siebie - wyniósł do ludzi struchlałe ciało. Ale im bliżej był tym ten ich szum tak zaczął przeszkadzać, że wszystko byle by jakim palcem w głębokie woskowie zatkać. A zbliżając się i mijając pierwsze jednostki człowiecze te palce tak demonstrował, że go ludzie okiem jakimś niegrzecznym witali. Im więcej tych krzywizn tym pyszność jego wzbierała się i język z ust się wychylał. Ucho przytkał słuchawą wielką , by szum ludzki znieść, by od  szumu się oddzielić. Muzyka grała głośno, a im szybciej, głośniej tym mniej tego tłumu przed nim było, tym więcej zostawiał te szumowiny za swoimi plecami. Tak biegł w zagubieniu , w hałasie myśli, nie słysząc już ludzi, swoich kroków, trąbień, zamka, klamki, póki nie spostrzegł, że jest znowu w swojej ciszy. Rozebrał się, włożył twarz w okno. Nikogo znów tam nie było


skomentuj (2)




2010-08-04 07:53:10 >> Klaun





Dlaczego powieka nie chce się, w ćmę przemienia się biel. Tuż po przebudzeniu, jeśli sen zaistniał wstał niezmiernie, niewymiernie pobrudzony światem jaki nagromadził . Pod stopami zachrzęścił czas niesprzątany tygodniami. Tyleż do napisania, tyleż niedopisania i odwieczne zwroty. Odezwał się; Mu odpowiedziało sąsiedztwo ścian, brzęk muchy w tle, światło co narażało się na przekleństwa rana. Zmył się, zmył się cały pod wodą głośną. Głośną głowę się wodą zmył, głośną ciszą. Nie wiedział jak to zapisać, jak wetrzeć we włosy dłoń swoją. To nie był już sen. Przywrócił twarz do lustra i po założeniu odzieży udał się do klamki , co wywarła na nim wielki wstrząs. Oko sturlało się pod stopy, lecz ręka na szczęście machinalnym okular znalazła w kieszeni i zaciemniła je nim. Wybawił świat przed zmęczeniem. Teraz jeszcze chwilę pomyśleć, że jakoś się żyje i że tajemnicą będzie ten świat co w nim się przegląda. Niedługo, niedługo ta kryjówka przed człowiekiem. Teraz patrz jak jego zmarszczka znad oka manieruje śmiech, jak jego usta wypełniają się z dopiero co spiętych. Tak żeby się wydało, żeby się wydało kim jest.
skomentuj (0)


księga gości


linki
mkossakowski@o2.pl

CI MNIE LUBI
ja i jeż
gkarolina
ihacz
prochorowna
shingle
vanilia
tenSieGubiCoSieLubi
rupi sie trupi
lubie koty
bartosz
przemilcza
iluzjana
no pewa ze ewa
bajka
całajaskrawość
bejsi zawsze
lizakowa

CI MNIE LUBI
-)mi_nick
żółta
okna2
bogusława
przychodzi odchodzi
szklanaTWARZ
wieczny wedrowiec
scenki opowiedziane
popielate skrzydła
bebe
jurodiwy
Pietrek
plasteliniarz
miria
pasazer
bo patrzy przez okno i jest to orygianlne
dzejms
njork
selma
lily
lonely
knig

ISLANDIA - marzenie
radia islandzkie
mum
strona fanów sigur ros
bjork moja kochana
zdjęcia islandii
schronienie w islandii
ciekawostki
islandia 2
portal o islandii

LITERATURA
fajne arty poparty literatki
ratoń
poezja w tabletkach
kundera
czasopisma art literackie
antologia poezji
miron
was będę pamiętał zawsze
pragnienie śmierci
hłasko
edward stachura
Bursa
karol maliszewski
sonnenberg
sonnenberg
dzieci

ART NIE ŻART
justyna
impresjonizm
netart
sztuk puk
o teatrze 2
o teatrze
foto córki krawców
grafika córki krawców

MUZYKA
koncerty w londynie (bush hall)
bjork in english
mogwai muzyka przestworzy
Leszek Możdżer
muzyka strachu
świetliki

POczyTELnia
muza do sluchania
przekroj
teksty bjork
czy można im ufać ?
Włodek
filozofia
Sartre

I JĘZYK LATA
greckie zwroty

RADIA
tylko radio zak
radio krakow
radio nagrywacz
ulicznik
afera


archiwum
2012
styczeń
2011
sierpień
luty
2010
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty